Teatr awangardy

Teatr awangardy – Dożyliśmy tak przewrotnych czasów, że teatr mający się za awangardę w istocie jest ariergardą, a ten klasyczny stał się awangardowy.

Progresywne teatry mainstreamowe powtarzają po sobie, jak papugi, te same tytuły, tych samych realizatorów, tę samą estetykę i jedną jedynie słuszną ideologię. Nie mówiąc już o tym, że to, co wydaje im się nowoczesne, nowatorskie i eksperymentalne, jest tak naprawdę wyważaniem otwartych już drzwi, albowiem taki teatr miał już miejsce na zachodzie w latach 60 zeszłego wieku. To z większości tych teatrów czyni ariergardę teatru polskiego. A teatr robiony klasycznie, zrozumiale dla widza, jest to teatr awangardy, głosem buntu przeciwko wszechobecnemu bełkotowi w publicznym teatrze polskim.

 

Osobiście nie jestem wielkim fanem recenzji pani Podchoreckiej, albowiem jej mocne akcentowanie spraw politycznych i religijnych, czyni ją łatwym celem dla lewackiej retoryki Mafii Teatralnej, zwanej także Spółdzielnią. Niemniej jednak nie można nie docenić trafności jej pewnych spostrzeżeń. Tym razem całkowicie słusznie oceniła “Napis” w reżyserii Artura Tyszkiewicza w Teatrze Ateneum w Warszawie, jako odważny teatr awangardy, ponieważ jest skonstruowany według klasycznych prawideł sztuki dramaturgicznej i warsztatu reżyserskiego i aktorskiego.

 

Pozwólcie, że zacytuję najważniejszy fragment tej recenzji pani Temidy Stankiewicz-Podhoreckiej zatytułowanej “Jak szarańcza”:

 

 

 

Teatr awangardy

 

 

 

 

Teatr awangardy

O spektaklu „Napis” Geralda Sibleyrasa w reżyserii Artura Tyszkiewicza w Teatrze Ateneum w Warszawie, pisze Temida Stankiewicz-Podhorecka w swojej recenzji zatytułowanej “Jak szarańcza”:

 

“Owa zwarta światopoglądowo społeczność wytwornej kamienicy to przykład bezmyślności, konformizmu i poglądów ukształtowanych przez wiodące mass media i instytucje kultury – w rym teatry – nachalnie dziś propagujące neomarksistowskie ideologie z lgbt na czele. Bezkompromisowy i bardzo samotny ze swoimi poglądami Lebrun jest postacią piękną i wyjątkową w dzisiejszym teatrze i w ogóle w kulturze zglobalizowanej na politycznie poprawną modłę.

 

Przedstawienie „Napis” w Teatrze Ateneum jest zrealizowane w sposób tzw. tradycyjny, gdzie kolejne sceny harmonijnie następują po sobie, gdzie wszystko jest czytelne i gdzie nie burzy się porządku myślowego. Taki teatr należy dziś do awangardy. “

 

***

 

„Napis” Géralda Sibleyrasa, reż. Artur Tyszkiewicz, scenog. Jagna Janicka, kost. Anna Adamek, Teatr Ateneum, Warszawa.

 

Cała recenzja:

https://e-teatr.pl/jak-szarancza-47342


#teatr