Takiego teatru za chwilę być może nie będzie

Takiego teatru za chwilę być może nie będzie  – Maria Seweryn boi się, że teatr klasyczny, tradycyjny, zniknie z mapy teatralnej.

Obecnie jest moda na eksperymenty w teatrze, a mody mijają, i obawiam się, że za chwilę nikt nie będzie umiał robić teatru tradycyjnego, że takiego teatru za chwilę być może nie będzie, mówi Maria Seweryn.

 

 

 

Takiego teatru za chwilę być może nie będzie

 

 

 

 

Takiego teatru za chwilę być może nie będzie

Mody mijają, a ja się obawiam, że za chwilę nikt nie będzie umiał robić teatru tradycyjnego w tym najlepszym wydaniu. Aktorzy nie są uczeni w szkole noszenia np. munduru, aktorki nie umieją nosić sukni z trenem, czy nie mają szermierki w szkole teatralnej, bo im to ponoć dzisiaj niepotrzebne – mówi Maria Seweryn w rozmowie z Aliną Kiertys w AICT Polska zatytułowanej “Nabrałam dystansu, to mi daje radość”.

 

Dzisiaj forma często przerasta treść spektakli, a tym samym przykrywa aktora, więc jak tu szukać zgodności z sobą czy wolności. Następuje też przewartościowanie roli aktora, który znika w nadmiarze środków technicznych, albo eksploatowany jest częściowo za pomocy kamer i projekcji wideo. – Mówi Alina Kiertys.

 

Tak, wiem o tym, ale boję się o tym mówić, bo za mało oglądam spektakli. Oczywiście bardzo tego żałuję, ale dużo gram i po prostu uciekają mi niektóre przedstawienia, poza tym mam ośmioletniego syna, który również wymaga mojej bacznej obecności, bo po prostu chcę być w domu. Mam taką wewnętrzną potrzebę. Wykręcam się więc od tej odpowiedzi, ale powiem o swoim marzeniu. Jestem prezesem Unii Teatrów Niezależnych i myślę o teatrze tak, żeby rynek teatralny w Polsce był taki, żeby każdy rodzaj teatru mógł znaleźć sobie własne miejsce. I teatr, który jest bardziej techniczno-wizualny, gdzie aktor nie gra pierwszej roli, ale jest potrzebny, i teatr eksperymentalny, i teatr absolutnie klasyczny, który często zyskuje u nas opinię teatru dziewiętnastowiecznego, a to nieprawda. Sama widziałam klasyczne, tradycyjne spektakle, które były wielkie, mądre i dowcipne. I właściwie cierpię, kiedy myślę, że takiego teatru za chwilę być może nie będzie, bo jest zalew teatru innych form. – Odpowiada Maria Seweryn.

 

Bo jest moda na eksperymenty w teatrze. – kontynuuje Kiertys.

 

Mody mijają, a ja się obawiam, że za chwilę nikt nie będzie umiał robić teatru tradycyjnego w tym najlepszym wydaniu. Aktorzy nie są uczeni w szkole noszenia np. munduru, aktorki nie umieją nosić sukni z trenem, czy nie mają szermierki w szkole teatralnej, bo im to ponoć dzisiaj niepotrzebne. Wiem, że to, co mówię, brzmi jak narzekanie pokolenia starców. Ale naprawdę trzeba się tych różnych konwencji nauczyć, choćby po to, żeby móc się potem od tego odwrócić. Marzy mi się oczywiście teatr, gdzie aktor jest na pierwszym miejscu. – Podsumowuje Seweryn.

 

Link do całej rozmowy pt. “Nabrałam dystansu, to mi daje radość”

https://e-teatr.pl/nabralam-dystansu-to-mi-daje-radosc-46739


#teatr