Stacja Końcowa

Stacja Końcowa – Jak żyć w tym zwariowanym świecie? Czy w pogoni za mrzonkami nie przegapiamy przypadkiem prawdziwego życia?

Stacja Końcowa to rodzaj refleksji, a wręcz modlitwy, przypominającej nam, co tak naprawdę liczy się w życiu.

 

 

 

Stacja Końcowa

 

 

 

 

Stacja Końcowa

W naszej podświadomości ukryta jest idylliczna wizja, w której widzimy siebie w długiej podróży, która obejmuje cały kontynent. Podróżujemy pociągiem. Z okien chłoniemy obrazy samochodów podążających pobliskimi autostradami, dzieci machających na przejazdach, bydła pasącego się na odległym pastwisku, dymu wznoszącego się z komina elektrowni, pól bawełny, kukurydzy i pszenicy, terenów płaskich  i dolin, gór i falujących zbócz,  panoram miast i wiejskich chałup.

 

Ale najważniejszy w naszych świadomych umysłach jest nasz ostateczny cel – o określonej godzinie i w danym dniu nasz pociąg w końcu wjedzie na tę wymarzoną Stację, gdzie będą nas witać okrzykami i machając flagami. Na naszą cześć grać będą orkiestry, a rozrzucone puzzle naszego życia w końcu będą wszystkie do siebie pasować. A kiedy w końcu ten dzień nadejdzie, tyle cudownych marzeń spełni się. Jak niespokojnie, kroczymy uliczkami, przeklinając dzielące nas od tego minuty. I czekamy, czekamy, czekamy na tę Stację.

 

„Tak, kiedy dotrzemy do stacji, to będzie to!” obiecujemy sobie.
“Kiedy skończę osiemnaście lat.”
“Kiedy kupię nowy samochód.”
“Kiedy moje ostatnie dziecko zda maturę.”
“Kiedy w końcu spłacę ten kredyt!”
“Kiedy dostanę ten awans.”
“Kiedy w końcu przejdę na emeryturę, od tego dnia wszyscy będziemy żyć długo i szczęśliwie!”

 

Prędzej czy później musimy sobie jednak uświadomić, że w życiu nie ma takiej Stacji, nie ma żadnego ziemskiego miejsca, do którego można dotrzeć raz na zawsze. Prawdziwą radością życia jest podróż sama w sobie. Stacja jest tylko iluzją – nieustannie oddala się. „Rozkoszuj się chwilą” to dobre motto, zwłaszcza w połączeniu z Psalmem 118:24: „To jest ten dzień
który Pan stworzył; i będziemy się nim radować.” To nie ciężar dzisiejszego dnia doprowadza ludzi do szaleństwa, lecz raczej żal z powodu straconego dnia wczorajszego i strach przed jutrzejszym dniem. Żal i strach to bliźniacy złodzieje, którzy obrabowują nas z dnia dzisiejszego.

 

Więc przestań chodzić po alejkach i nie licz minut. Zamiast tego, wspinaj się na więcej gór, jedz więcej lodów, chodź częściej boso, popływaj częściej w rzekach, pooglądaj więcej zachodów słońca, więcej się śmiej, a mniej płacz. Życiem trzeba żyć w trakcie jego istnienia, a Stacja Końcowa i tak przyjdzie wkrótce sama.

 

~ Robert Jean Hastings
(1924 – 1997)

 

http://www.makefunoflife.net/christian-faith/the-station-by-robert-j-hastings


#życie