Seksoholiczka dzieli się bólem

Seksoholiczka dzieli się bólem – Kiedy przeklinasz swoje odbicie, kiedy każdego ranka mdli Cię od uczucia brudu na skórze, w ciele, w głowie i w duszy.

Dostałem wczoraj od “zwykłego widza” recenzję naszej “Seksoholiczki”, która nie tylko jest bardzo intymną impresją na temat tego spektaklu, ale także dowodem na to, jak wspaniale niektórzy cudzoziemcy potrafią się zasymilować. Dostałem ją bowiem od Vadyma, imigranta z Ukrainy, który napisał ten tekst tak piękną polszczyzną, że większość Polaków może tylko  pomarzyć o tym, żeby tak znakomicie wyrażać się w piśmie. Nie edytowałem w niej ani jednego słowa, kropki, ani przecinka. Ten tekst nazwaliśmy “Seksoholiczka dzieli się bólem”.

 

Zapraszam do lektury poniżej obrazka.

 

 

 

Seksoholiczka dzieli się bólem

 

 

 

 

 

Seksoholiczka dzieli się bólem

Byłem dziś na spektaklu „Seksoholiczka”. W głowie krążą mi różne myśli, próbuję je wszystkie zebrać w jedną całość.

 

Spektakl odbył się w teatrze „Sztukoffnia” Całkiem klimatyczne miejsce, które mieści się w mieszkaniu. Ta atmosfera intymności wydarzenia, kiedy aktorzy grają przed tobą, na odległości wyciągniętej ręki. To potęguje poczucie, że to wszystko dzieje się naprawdę, jakbyś przyszedł odwiedzić przyjaciół, a oni dzielą się z tobą swoimi historiami, swoim bólem, swoim śmiechem, swoją rozpaczą i miłością do życia. Po przedstawieniu można porozmawiać z aktorami i reżyserem, a to naprawdę dużo znaczy. Bo zebrali się ludzie, którzy, jak i ty kochają teatr.

 

Sam występ jest dość trudny emocjonalnie i psychicznie. Powstaje pytanie, co właściwie jest normą? Kiedy nie możesz z nikim podzielić się swoim bólem. Bo ludzie nie zrozumieją, bo ludzie będą oceniać. I rozdzierasz się od środka, bo jesteś dla siebie najsurowszym sędzią. Kiedy nikt nie jest w stanie Ci pomóc. I uciekasz. Od potępienia, od ludzi, żeby nie patrzeć im w oczy, żeby nie widzieć w nich swojego odbicia. Kiedy nawet psychologowie machają rękami. Kiedy nie potrafisz siebie zaakceptować, bo wychowałeś się w religijnej rodzinie i te przekonania zadomowiły się gdzieś głęboko w Twojej głowie, w Twojej duszy i nie możesz się ich pozbyć.

 

Kiedy nie możesz siebie zaakceptować i przeklinasz swoje odbicie, kiedy każdego ranka mdli Cię od uczucia brudu na skórze, w ciele, w głowie i w duszy.

 

Jaka jest norma?

 

Nikt nie wie…

 

Vadym Sheliuh

 

 

“Seksoholiczka”

 

Tekst: Grzegorz Kempinsky

 

Reżyseria: Grzegorz Kempinsky

 

Muzyka: Marcin Muller

 

Występują: Karolina Kochańska, Weronika Psiuk-Czerepak/Monika Łyżwa

 

Produkcja: Teatr Sztukoffnia


#Teatr