Redakcja Dialogu kłamie?

Redakcja Dialogu kłamie? – Redakcja “Dialogu”, której nie podoba się nowy redaktor naczelny nie stroni od kłamstw i pomówień?

Nie jest rzeczą nową, że Mafia Teatralna, zwana także pieszczotliwie Spółdzielnią Teatralną, używa bardzo brzydkich metod, żeby zastraszyć, stygmatyzować i zmarginalizować swoich adwersarzy. Sposoby używane przez UB nie są im wcale obce. Tak więc kłamstwo, manipulacja, zatajanie prawdy, to dla nich chleb powszedni.
A jak się ma rzecz, kiedy to redakcja “Dialogu” za wszelką cenę próbuje usunąć niewygodnego im redaktora naczelnego?

 

 

 

Redakcja Dialogu kłamie

 

 

 

 

Redakcja Dialogu kłamie

Odpowiedź redaktora naczelnego „Dialogu” Antoniego Wincha na oświadczenie zespołu redakcyjnego pisma

W związku z oświadczeniem zespołu redakcyjnego „Dialogu” z 26 października br., które zawiera nieprawdziwe lub nieścisłe informacje przekazuję do wiadomości publicznej niniejsze oświadczenie – pisze Antoni Winch na stronie internetowej „Dialogu”.

 

Nowym redaktorem naczelnym „Dialogu”, pisma patronackiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zostałem po przejściu na emeryturę poprzedniego redaktora naczelnego Jacka Sieradzkiego, który w opublikowanym 21 października br. na portalu wyborcza.pl wywiadzie tak wyjaśniał przyczyny swojego odejścia: „nie ma co ukrywać, że po trzydziestu z górą latach prowadzenia «Dialogu» rozchodziłem się z moimi młodszymi kolegami, z których większość sam przecież przyjmowałem do pracy. Z coraz większym oporem znosiłem zjeżdżanie pisma w stricte lewicową agendę, w nieznośny żargon współczesnej humanistyki, w czytanie wszystkiego przez pryzmat genderowy, w twórczość nowych gwiazd eseistyki, przez których teksty trudno było brnąć bez słownika, w irytującą pajdokrację. […]. Dostałem w pewnej chwili propozycję od kolegów: podpisuj i nie przychodź do pracy. Nie przyjąłem jej”.

 

Moim zamiarem była kontynuacja linii poprzedniego redaktora, a więc złagodzenie „zjeżdżania pisma w stricte lewicową agendę” poprzez stopniowe otwieranie go na inne światopoglądy, które w demokracji mają równe prawo do funkcjonowania w debacie publicznej, zwłaszcza na łamach periodyku wydawanego za publiczne pieniądze.

 

Nieprawdziwe jest zawarte w oświadczeniu stwierdzenie „narzucony redakcji redaktor naczelny”. Funkcja ta została mi powierzona przez wydawcę pisma – Instytut Książki, który ma wyłączne prawo decyzji w tym zakresie. Wydawca otrzymywał od autorów oświadczenia personalne rekomendacje z jednoczesnym bezwarunkowym postulatem powołania na to stanowisko osoby wyłącznie z grona osób wskazanych, zatrudnionych w redakcji.

 

Nieuprawnione jest stwierdzenie „mamy też zamiar w najbliższych miesiącach znacząco odmłodzić redakcję”, gdyż jest to kompetencja Wydawcy działającego w porozumieniu z redaktorem naczelnym.

 

Nieprawdziwe jest stwierdzenie „zespół redakcyjny został od pracy merytorycznej odsunięty, a uwagi redaktorów były ignorowane”. W momencie mojego przyjścia redakcja miała przygotowane szkice kilku najbliższych numerów. Z szacunku dla pracy redaktorów i podjętych przez nich zobowiązań wobec autorów nie ingerowałem w te plany. Nie wycofałem żadnego tekstu przyjętego do druku. Zaproponowałem tylko, aby w numerze lipcowo-sierpniowym zamieścić dwa, trzy artykuły poświęcone Sławomirowi Mrożkowi w związku z dziesiątą rocznicą jego śmierci. Nie spotkało się to z uznaniem redakcji, więc nie forsowałem tego pomysłu na siłę, chociaż Mrożek – jako jeden z najwybitniejszych polskich dramatopisarzy i autor „Dialogu”, przyjaciel jego pierwszego redaktora naczelnego Adama Tarna – niewątpliwie zasługiwał na wspomnienie. Przez redakcję odrzucona została również moja inicjatywa udostępnienia łam pisma na debatę o „Dialogu”.

 

Redakcja okazała wolę współpracy ze mną w taki sposób, że zamieściła serią publicznych oświadczeń, w których domagała się mojej natychmiastowej rezygnacji. Na kolegium redakcyjnym pod koniec maja br. dowiedziałem się o bojkocie autorów przygotowanych już tekstów. Od tego czasu żaden z redaktorów nie zgłosił ani jednej propozycji tekstu do publikacji. Mimo tego „Dialog” numer wrześniowy ukazał. Była co najmniej jedna próba skłonienia autora, który znalazł się w tym numerze do wycofania zgody na publikację tekstu.

 

Nieprawdziwe jest stwierdzenie „Nie przedłużono umowy-zlecenia dwóm redaktorkom działu eseistyki, co było de facto (…)  osłabieniem potencjału merytorycznego redakcji”. Zatrudniłem na pełen etat kompetentną redaktorkę, która została potraktowana przez pracowników redakcji nieprzychylnie, co jest najłagodniejszym określeniem sytuacji, do których dochodziło.

 

Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że „osoby wykonujące korekty i skład są traktowane z lekceważeniem i naruszeniem wszelkich zasad współpracy.”

 

Uznaję, że oświadczenie autorów zawierające tak wiele nieprawdziwych stwierdzeń jest działaniem na szkodę „Dialogu”.

 

Antoni Winch

 

https://e-teatr.pl/odpowiedz-antoniego-wincha-redaktora-naczelnego-dialogu-na-oswiadczenie-zespolu-redakcyjnego-pisma-42489


#teatr #dialog #antoniwinch #MafiaTeatralna