Przepis na wszystko

Przepis na wszystko – Jesteśmy bombardowani zewsząd przepisami na to, jak żyć. Jak w tym wszystkim nie zatracić siebie i żyć naprawdę w zgodzie z samym sobą?

Jakimi zasadami rządzi się ludzki świat obecnie? Reklamami form bytu. Nowe nakazy i zakazy, wyparły rozsądek. Otóż mamy być szczęśliwi, zdrowi, piękni, wysportowani, zwiedzać świat, zdrowo się odżywiać podług niezliczonych przepisów wzajemnie się wykluczających. Obecnie jest przepis na wszystko. Tylko, czy to jest to czego naprawdę pragniemy?

 

Na te pytania próbuje odpowiedzieć moja stała felietonistka M.S. w swoim cyklu “Rozmowy z kurtyną”.

 

 

 

Przepis na wszystko

 

 

 

 

Przepis na wszystko

Przepis na…

Przepis na wszystko. Jak żyć? Co jeść? Kogo kochać? Z kim się spotykać? Jak wyglądać? Przepis na wszystko i na nic. Proces zwalniający z samodzielnego myślenia, dokonywania samoistnych i przemyślanych wyborów, w oparciu o zdrowy rozsądek i potrzeby własne.

 

Naprawdę musimy wyglądać tak samo, zaznaczam pięknie? Myśleć w identyczny sposób na każdy temat?

 

Gazety, czy ktoś je jeszcze czyta? Książki, które nie są jedynie poradnikami lub też życiorysami celebrytów, pisanych przez samych zainteresowanych. Czy są ludzie, którzy sięgają po literaturę twórczą? Zapewne tak. W skali mikro. Telewizja, YouTube, media społecznościowe zapełnione poradnikami. Na wszystko.

 

Nie oceniam. Wszak są programy pełne wartościowych informacji, opartych na faktach i wiedzy. Jeżeli ktoś szuka pomocy, informacji i jednocześnie zadaje sobie trud sprawdzenia publikowanych treści uzyska dostęp do potrzebnej wiedzy. Do tego służy technologia. Można z tego dobrodziejstwa korzystać.

 

Wzrasta coraz bardziej tendencja wtłaczania do ludzkiego życia nowych norm społecznych. Kiedyś owe wartości wpajali opiekunowie, rodzice, z pokolenia na pokolenie, obowiązujące religie.

 

Jakimi zasadami rządzi się ludzki świat obecnie? Reklamami form bytu. Nowe nakazy i zakazy, wyparły rozsądek. Otóż mamy być szczęśliwi, zdrowi, piękni, wysportowani, zwiedzać świat, zdrowo się odżywiać podług niezliczonych przepisów wzajemnie się wykluczających bez konsultacji z własnym organizmem. Koniecznie uprawiać ekshibicjonizm mentalny. Wszystko lub prawie wszystko wystawione na ogląd publiczny, przedstawienie musi trwać.

 

Gdzie podziała się przestrzeń na intymność, magię tajemnicy, chęć i potrzeba odkrywania? Siebie i wszystkiego? Po co zadawać sobie trud samoświadomości kiedy przepis na życie można przeczytać lub wysłuchać w TV?

 

Coraz bardziej egzystencja zaczyna przypominać kołowrotek z chomikiem w środku. Biegniemy za czymś, karierą, szczęściem, ognikami za horyzontem. Przepis na katastrofę. Tak to postrzegam.

 

Anna Maria Jopek wyśpiewała słowa ”niech ktoś zatrzyma świat, ja wysiadam”. Osobiście wyskakuję, nawet jeżeli się poturbuję. Będę zatrzymywać klatki filmu życia codziennego. Własnego.

 

M.S.

 

 

 

 

Jak żyć szczęśliwie?

40 niezwykłych wskazówek, by nasze życie było lepsze:

https://ohme.pl/lifestyle/jak-zyc-szczesliwie-40-niezwyklych-wskazowek-by-nasze-zycie-bylo-lepsze/


#życie