Przemoc stosowana

Przemoc stosowana – Rafał Węgrzyniak o gorzkiej satysfakcji po kompromitacji ekofeminizmu wprowadzonego przez Monikę Strzępkę w warszawskim Teatrze Dramatycznym.

Przemoc stosowana – Pięć teatrolożek-feministek próbowało zaprzeczyć jakoby w Teatrze Dramatycznym w Warszawie pod kierownictwem Kolektywu z Moniką Strzępką na czele doszło do kompromitacji lewicowych ideologii.

 

Zamieszczam fragment artykułu Rafała Węgrzyniaka unaoczniającego mechanizmy, jakie stosuje Spółdzielnia Teatralna, zwana także Mafią Teatralna, żeby promować swój model myślenia i kształtowania rzeczywistości.

 

 

 

Przemoc stosowana

 

 

 

 

Przemoc stosowana

W połowie stycznia w „Dwutygodniku” ukazała się dyskusja z udziałem pięciu teatrolożek-feministek zatytułowana Porażka?. Jej uczestniczki próbują zaprzeczyć jakoby w Teatrze Dramatycznym w Warszawie pod kierownictwem Kolektywu z Moniką Strzępką na czele doszło do kompromitacji lewicowych ideologii i całego projektu uczynienia ze scen ośrodków wojny kulturowej mającej doprowadzić do obalenia patriarchatu i zastąpienia chrześcijaństwa ekofeminizmem. Pisze Rafał Węgrzyniak w felietonie dla „Teatrologii.info”.

 

Na początku rozmowy ściągnięta aż z wrocławskiej „Gazety Wyborczej” (gdzie w listopadzie 2015 rozpętała kampanię na rzecz obrony Krzysztofa Mieszkowskiego usiłującego wbrew apelom ministra kultury Piotra Glińskiego wprowadzić na scenę tamtejszego Teatru Polskiego pornografię) Magdalena Piekarska dyskredytuje jednak dyrekcję Tadeusza Słobodzianka w Dramatycznym. Czyni to, przypominając zapomnianą i nieistotną wymianę opinii w mediach społecznościowych dotyczącą działającej w Dramatycznym kawiarni. Przy czym nie dodaje już, iż okazało się nader szybko, że w sporze tym Słobodzianek miał całkowitą rację.

 

Piekarska twierdzi, że jakoby „Tadeusz Słobodzianek żegnał się z Teatrem Dramatycznym w spektakularny sposób poprzez groteskową «aferę stolikową», która przedstawiła go jako karykaturę teatralnego dyrektora, przysłowiowego dziadersa”. Piekarska, być może z powodu nieobecności w Warszawie, całkowicie fałszywie przedstawia więc niedawne wypadki w Dramatycznym: w stronniczy sposób przeprowadzony konkurs na dyrektora, poparcie udzielone przez zdecydowaną większość warszawskiej publiczności Słobodziankowi, ogromny rezonans jego Sztuki intonacji i ekstatyczne wręcz reakcje na spektaklach Amadeusza Shaffera w reżyserii Anny Wieczur. W rzeczywistości tuż przed odejściem Słobodzianek triumfował jako dyrektor Teatru Dramatycznego, chociaż wcześniej bywał oceniany raczej negatywnie. Nikt zapewne nie miał tyle satysfakcji z klęski Strzępki i Agaty Adamieckiej, co właśnie Słobodzianek, którego usiłowały poniżyć, mimo iż w Adamieckiej dostrzegał zarówno wybitną krytyczkę na miarę Marty Fik, jak i egzegetkę spektakli Jerzego Grotowskiego w duchu gender studies. Ale owa satysfakcja z upadku oponentek przeniknięta jest, jak i w przypadku innych osób, goryczą, ponieważ za sprawą lewicowych aktywistek w typie Agaty Diduszko dokonało się całkowite zniszczenie kilkuletniego dorobku Teatru Dramatycznego. Pewną pociechą może być, iż wcześniej udało się już Słobodziankowi dźwignąć go z upadku spowodowanego przez Pawła Miśkiewicza i Dorotę Sajewską, z udziałem Krystiana Lupy…

 

Rafał Węgrzyniak

 

cały artykuł:

https://e-teatr.pl/-45359


#teatr