Przemilczeć to samobójstwo?

Przemilczeć to samobójstwo? – następny odcinek kryminału mojego przyjaciela z Irlandii, który tu publikuję, a który nigdzie się jeszcze nie ukazał.

Mój kumpel z Irlandii zaczął pisać fajny kryminał, który na tyle mi się spodobał, że na bieżąco go tłumaczę i zamieszczam w odcinkach na moim blogu. Ma tytuł “Podwójna śmierć w Hamlet City”, a w dzisiejszym odcinku dowiecie się kto i dlaczego chce przemilczeć to samobójstwo.

 

 

 

Przemilczeć to samobójstwo

 

 

 

 

Przemilczeć to samobójstwo?

I jak teraz, on, Peter Shrink, właściciel małego biura rachunkowo-księgowego ma wybrnąć z tej całej sytuacji? Jak to zaważy na jego reputacji jako szefa? Bo przecież mieszkał wraz ze swoją rodziną na piętrze tego samego budynku, w którym na parterze znajdował się firmowy lokal.

 

– Taki kłopot, taki kłopot… – pokręcił się nerwowo po pokoju, dopijając resztkę zimnej kawy z dużej, czarnej filiżanki.

 

No cóż… przyjdzie do pracy w poniedziałek i coś trzeba będzie powiedzieć tym wszystkim babom w biurze. Powiedzieć prawdę? Czy może ukryć, przemilczeć to samobójstwo, udać wariata i tylko być dyskretnym, smutnym i tajemniczym? Tak, lepiej nie wychylać się ze szczegółami… a może one wszystkie już to wiedzą? Takie wieści najszybciej rozchodzą się w małym środowisku… najszybciej. Nie…  pewnie Pani Pieces zadba o to, żeby prawda nie wyszła szybko na jaw, bo to nie stawia w dobrym świetle ani jej samej ani Ojca Eugene. Harriet Headsquere niby taka wierząca, dewocyjna, a tu hops, i samobój! Jak głęboka była więc tak naprawdę ta jej wiara? Nie, na pewno koleżanki jeszcze nie mają o niczym pojęcia i od jutra będą tylko dywagować, obgadywać, domyślać się, snuć teorie, ale… to nie on im to powie, o nie, gówno w końcu go to wszystko obchodzi, że Harriet nie żyje. To jej sprawa i jej męża. I Pani Pieces i Ojca Eugene. Niech sobie robią co chcą. On, Peter Shrink zrobi z tego tajemnicę, to nie jego żona i nie jego broszka. Już sam fakt, że jedna z jego pracownic nie żyje, jest wystarczająco obciążający dla dobrego imienia tak solidnej firmy jak Profit et Loss Account , choć jak na jego samo przymykające się lewe oko, jeszcze tuż przed weekendem Harriet była w całkiem dobrej kondycji i nic nie zwiastowało tej tragedii. Przynajmniej on nic nie zauważył.

 

– Chyba jednak nie całkiem było z nią OK, przynajmniej ostatnio…, od czasu, kiedy niedawno odeszła na emeryturę Pani Pieces, ta Harriet po prostu nie dawała sobie rady… nie mogłem jej nic powiedzieć, nie wykonywała żadnych moich poleceń, tylko od razu wybuchała płaczem…, coś się działo z nią niedobrego… może trzeba ją było zwolnić, tak jak planowałem już od pół roku? – półgłosem mruczał sam do siebie, wyglądając przez brudne szyby na pustą o tej porze dnia ulicę.

 

C.D.N.

 

 

 

 

przemilczeć

1. nie ujawnić prawdy

 

2. zignorować coś

 

3. nie odezwać się

 

https://sjp.pl/przemilczenie


#Kryminał