Niesmak po Skrzywanku

Niesmak po Skrzywanku – nikt nigdy nie zafundował mi w teatrze takiego niesmaku jak Pan Skrzywanek pisze Ania Rakowska 

W odpowiedzi na bełkotliwe “orędzie” pana Skrzywanka, pełne frazesów, komunałów i nieznośnych słowotworów, Ania Rakowska odpowiedziała ostrym komentarzem, który publikuję poniżej. Sprowadza się on do tego, że po teatrze Skrzywanka i jemu podobnych rodem z Mafii Teatralnej, zwanej także Spółdzielnią Teatralną, nie pozostaje nic innego, tylko niesmak.

 

A tak na marginesie, to ktoś inny zadał słuszne pytanie, na czyje zamówienie owo “orędzie” powstało. Czyżby na miłościwie nam panującej grupy dzierżącej władzę w teatrze?

 

 

 

Niesmak po Skrzywanku

 

 

 

 

Niesmak po Skrzywanku

Dziękuję Grzegorz Kempinsky za ten post. Jak i za to, co robisz w sieci.

 

W kwestii teatralnego orędzia – ja marzę o tym, by teatr wreszcie przestał być narzędziem lewicowej ideologii.

 

Marzę o tym, by Pan Skrzywanek następnym razem się 10 razy zastanowił zanim weźmie jakąś sztukę na warsztat i zadał sobie pytanie, czy to, co chce pokazać aby na pewno jest dobre, konieczne, potrzebne, ważne i budujące.

 

Marzę o tym, by nie podpisywał więcej swoich sztuk – “na podstawie Szekspira” jeśli one nawet koło Szekspira nie leżały.

 

Niestety, niestety ale nikt nigdy nie zafundował mi w teatrze takiego niesmaku jak Pan Skrzywanek swym Snem Nocy Letniej w Gdańsku – zupełny brak szacunku wobec osób z niepełnosprawnością, ich wrażliwości oraz intymności oraz sprowadzenie miłości do poziomu zwierzęcych instynktów.

 

Marzę o tym, by co niektórzy twórcy obudzili się ze snu, że teatr to taka fajna zabawa za publiczne pieniądze i zdali sobie sprawę, że to naprawdę odpowiedzialna rola – intelektualnie, duchowo i emocjonalnie.

 

To takie moje małe teatralne orędzie i marzenie jednocześnie.

 

Ania Rakowska

 

https://www.facebook.com/groups/KonfederacjaRezyserow/posts/1555744381882073


#teatr