Nie wyważać otwartych drzwi

Nie wyważać otwartych drzwi – Jak to dobrze, że są jeszcze teatry, które potrafią zrobić sztukę w sposób klasyczny bez udziwnień i przepisywania!

Teatr oparty na znakomitym warsztacie aktorskim i reżyserskim ciągle dzielnie się broni przeciwko mainstreamowym dogmatom teatru progresywnego i udowadnia, że można nie wyważać otwartych drzwi, a i tak zrobić doskonałe przedstawienie.

 

Dwójka aktorów, przez ponad godzinę nie tylko wzbudza emocje widzów, ale także je utrzymuje. Pisze o tym Piotr Gaszczyński w swojej recenzji “Ławeczki” pt. “Gdzie się podziały tamte ławeczki?”

 

 

 

Nie wyważać otwartych drzwi

 

 

 

 

Nie wyważać otwartych drzwi

„Ławeczka” Aleksandra Gelmana w reż. Marka Wolnego w Teatrze Praska 52 w Krakowie. Pisze Piotr Gaszczyński w Teatrze dla Wszystkich w recenzji zatytułowanej “Nie wyważać otwartych drzwi”

 

“W czym tkwi siła Ławeczki?” – pyta Gaszczyński. I natychmiast odpowiada: “W prostocie.”.

 

“W krakowskim Teatrze Praska 52 postanowiono nie wyważać otwartych drzwi. Dramatom takim jak Ławeczka nie potrzeba rozbudowanej scenografii czy efektownych kostiumów. Obliczona na damsko-męski duet historia, całą swoją moc zawiera w słownej ekwilibrystyce, co świetnie obrazuje, jak język może być zarówno środkiem do wyrażania uczuć, jak i narzędziem opresji, manipulacji.” – pisze autor recenzji.

 

Pan Gaszczyński kontynuuje: “Ascetyczna scenografia pozwala skupić się w pełni na parze rozmówców – a jest kogo posłuchać. W tego typu przedstawieniach aktor, niemalże jak w monodramie, musi dźwigać na sobie ciężar całej dramaturgii – nie ma chwili wytchnienia, bo bohaterowie nie znikają z pola widzenia przez cały spektakl. Duet Chludzińska-Wolny radzi sobie z tym znakomicie. Obie postacie są prowadzone w intrygujący sposób. Mając dość przaśne poczucie humoru, budzą u widza zarówno współczucie, sympatię, jak i politowanie. Wzbudzić emocje u widza – rzecz trudna, ale umieć utrzymać je przez ponad godzinę, to potrafi niewielu.:

 

I podsumowuje: “Ławeczka w Teatrze Praska 52 daje gwarancję mądrze spędzonego wieczoru. Kawałek dobrze skrojonego, zrobionego „po staremu” teatru, pozwala zatrzymać się, usiąść i podumać. Tylko tyle i aż tyle.”.

 

Link do źródła

https://e-teatr.pl/gdzie-sie-podzialy-tamte-laweczki-47271

 

Autor:
Piotr Gaszczyński


#teatr