Konkretne sytuacje przemocy

Konkretne sytuacje przemocy – Szpila i stołeczny ratusz odpowiadają Strzępce: że miały miejsce „Konkretne sytuacje przemocy” i niegospodarność.

Agnieszka Szpila, autorka “Heks” twierdzi, że ma “konkretne sytuacje przemocy” oraz świadków, ale “to miasto musi wykonać pierwszy krok”.

 

 

 

Konkretne sytuacje przemocy

 

 

 

 

Konkretne sytuacje przemocy

Warszawa. Szpila i ratusz odpowiadają Strzępce. „Konkretne sytuacje przemocy” i niegospodarność

Ratusz chce odwołać Monikę Strzępkę ze stanowiska dyrektorki Teatru Dramatycznego w Warszawie, a Strzępka chce pozwać Agnieszkę Szpilę, która zarzuciła jej przemocowe zachowania podczas prób. – Jestem pewna, że procedura odwoławcza ujawni dowody, których domaga się ode mnie Monika Strzępka – mówi „Wyborczej” Szpila. Pisze Anna S. Dębowska w „Gazecie Wyborczej”.

O wszczęciu procedury odwołania Strzępki ze stanowiska w zeszłym tygodniu poinformowali wiceprezydentka Warszawy Aldona Machnowska-Góra oraz Artur Jóźwik, dyrektor biura kultury w ratuszu.

 

“Mobbing, łamanie prawa, lekceważenie bezpieczeństwa socjalnego i higieny pracy to zarzuty, które pod adresem reżyserki Moniki Strzępki kierowali od listopada tego roku pracownicy teatru, głównie zwalniani aktorzy. Ratusz wezwał na pomoc Państwową Inspekcję Pracy, która ma przeprowadzić kontrolę w Dramatycznym.” – pisze “Wyborcza”

 

Strzępka w swoim oświadczeniu poinformowała, że rozwiązuje kolektyw zarządzający teatrem i że sama zamierza dalej kierować Teatrem Dramatycznym, jako dyrektor naczelna i artystyczna.

 

“Strzępka twierdzi, że władze miasta nie przedstawiły jej “żadnych zarzutów ani oficjalnych informacji, które uzasadniałyby taką decyzję”, a ona sama – we własnej ocenie – “nie naruszyła postanowień umowy” łączącej ją z miastem jako organizatorem Teatru Dramatycznego.” – stwierdza “GW”

 

“Nie stosuję przemocy. To nie są moje narzędzia reżyserskie” – podkreśla dyrektorka Dramatycznego.

 

Strzępka kontra Szpila

“Reżyserka i dyrektorka Dramatycznego zapowiedziała, że będzie się sądzić się z tymi, którzy jej zdaniem naruszyli jej dobra osobiste. Pierwsza na liście i wymieniona z nazwiska jest pisarka Agnieszka Szpila.” – informuje “Gazeta Wyborcza”

 

Na krótko przed niedoszłą premierą “Heks” między Strzępką i Szpilą doszło do konfliktu. “Byłam świadkinią wydarzeń, o których jestem gotowa opowiedzieć dopiero wtedy, kiedy zdecyduje się mówić zespół aktorski. To jest ich przewrót. Ich trauma. Ich napady lęku, ataki paniki, ich zespół stresu pourazowego, ich załamania nerwowe, a w perspektywie kolejnych tygodni może ich depresje” – pisała później Szpila w “Krytyce Politycznej”.

 

W efekcie tego konfliktu premiera “Heks” została odwołana na dzień przed premierą, bez podania żadnej przyczyny. Próby do tego flagowego przedsięwzięcia Strzępki zaczęły się (o zgrozo) już w maju.

 

“Wierzę w to, że procedura odwoławcza dyrektorki Moniki Strzępki przeprowadzana przez Miasto przebiegnie sprawnie i skutecznie zakończy dramat w Dramatycznym. Jestem pewna, że ta procedura ujawni dowody, których domaga się ode mnie Monika Strzępka” – napisała Agnieszka Szpila w mailu do “Wyborczej”.

 

“I wierzę, że ta sprawa nie będzie tylko »sprawą Strzępki«, a pozwoli przemyśleć na nowo proces twórczy w polskim teatrze i umożliwi stworzenie nowych procedur zabezpieczających osoby aktorskie przed podobnymi nadużyciami. To jest dla mnie bardzo ważne” – dodała.

 

Pisarka twierdzi, że ma “konkretne sytuacje przemocy” oraz świadków, ale “to miasto musi wykonać pierwszy krok”.

 

Wersja Strzępki mija się z prawdą?

Ten pierwszy krok miasto już w zasadzie wykonało. Procedura odwoławcza jest w toku. Ratusz rozpoczął ją wkrótce po odwołaniu premiery “Heks”. – pisze “Wyborcza”

 

Procedurę odwoławczą opiniował pozytywnie minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz. Do tej pory nie wypowiedział się w tej sprawie Związek Artystów Scen Polskich (ZASP).

 

Mimo to Monika Strzępka w swoim oświadczeniu utrzymuje, że nie zostały jej przedstawione “żadne zarzuty ani oficjalne informacje, które uzasadniałyby taką decyzję”.

 

Rzeczniczka ratusza Monika Beuth w rozmowie z “Wyborczą” temu zaprzecza.

 

– Przedstawiciele ratusza niejednokrotnie odbyli rozmowy z panią Moniką Strzępką, przedstawiono potrzebę poprawy sposobu zarządzania instytucją oraz wskazano listę nieprawidłowości, które wymagają pilnych działań naprawczych – mówi Beuth.

 

Wśród najważniejszych zarzutów władz miasta wobec Strzępki jest “zarządzanie instytucją w sposób odbiegający od zamierzeń i wartości wskazanych w programie działania instytucji”, w tym “nierealizowanie koncepcji programowej”.

 

– Chodzi przede wszystkim o przełożenie terminu premiery przedstawienia “Heksy”, a następnie odwołanie jej na dzień przed planowanym terminem bez podania przyczyny. Odwołanie wszystkich zaplanowanych w grudniu i styczniu spektakli destabilizuje działania teatru i jest niegospodarne – tłumaczy “Wyborczej” Monika Beuth. Podobne zarzuty postawił publicznie w Radiu TOK FM Artur Jóźwik, dyrektor biura kultury.

 

Ratusz zapewnia, że decyzja o odwołaniu Moniki Strzępki jest ostateczna.

 

Oby!

 

Link do źródła:
https://e-teatr.pl/warszawa-szpila-i-ratusz-odpowiadaja-strzepce-i-niegospodarnosc-44451


#Teatr #MonikaStrzępka