kohelet/havel, Stefana Chazbijewicza
kohelet/havel – To najnowszy wiersz jednego z moich ulubionych poetów, mojego przyjaciela ze studiów na reżyserii, Stefana Chazbijewicza.
Stefan jest prawdziwym mistykiem, co widać w jego cudownym wierszu
kohelet/havel
kohelet/havel
w Wilnie marność nad
marnościami to havel
fumée de fumée… dym dymów
wszystko dym
wiedzą o tym mury synagog
spojrzenia dłuższe zakonne
kiedy rozum nie dochodzi rzeczy
ścigając słońce
obrócone serce daleko
głęboko któż odnajdzie
póki przerwie się sznur srebrny
lampa złota stłucze
dzban zatonie w studni
kochamy według całej
naszej mocy
Kohelet
Kohelet (albo Ekklesiastes, Eklezjastes) – autor Księgi Koheleta – jednej z ksiąg dydaktycznych (mądrościowych) Starego Testamentu. Nie jest to właściwie własne imię autora, lecz nazwa funkcji mędrca “przemawiającego na zebraniu”. Język grecki zwał tę funkcję Ekklesiastesem i taką nazwę otrzymała Księga Koheleta w Septuagincie i Wulgacie.
W tytule księgi Koheleta autor pisze: Słowa Koheleta, syna Dawida, króla w Jeruzalem (Koh 1,1), a fragmenty opisujące życie Koheleta w dwóch pierwszych rozdziałach księgi odpowiadają w dość dużej mierze życiorysowi Salomona. Część biblistów wysuwa teorię, że jest to zastosowana przez Koheleta fikcja literacka, mająca wskazywać, że waga słów Ekklesiastesa jest tak wielka, jak gdyby wypowiedział je sam mądry król Salomon.
Kohelet zasłynął z pierwszych słów ‘Marność nad marnościami i wszystko marność.’ (fragment z Wulgaty), tłumaczone na łaciński Vanitas vanitatum et omnia vanitas.
Kohelet żył na przełomie IV–III w. p.n.e.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kohelet
Havel
Blisko trzy tysiące hebrajskich słów, dwieście dwadzieścia dwa wersety podzielone na dwanaście rozdziałów składają się na Księgę Koheleta, Eklezjasty – “Przewodniczącego zgromadzenia”, być może najbardziej oryginalną i “skandaliczną” Księgę Starego Testamentu.
Księga ta naznaczona jest słynnym zdaniem Havel havalim… vanitas vanitatum, “marność nad marnościami – wszystko marność” (1,2; 12,8). Jak pisał pewien egzegeta, po przeczytaniu owej pieśni milczenia, nonsensu, starości i mroku, tu i tam nacechowanej przebłyskami pogodzonej z losem radości: “czytelnik nie odchodzi mały, lecz dojrzały lub gotowy, by nim się stać”.
Tajemnica tchnienia dymu bez wartościowania…
https://kempinsky.pl/kmt.pl/pozycja.asp?ksid=8349
#StefanChazbijewicz