Kłamstwa spółdzielni teatralnej

Kłamstwa spółdzielni teatralnej – Strzeżcie się tej mafii teatralnej, albowiem nie waha się ona użyć ŻADNEGO kłamstwa i przeinaczenia!

Jeszcze jeden tekst o sitwie zwanej mafią teatralną, która używa najgorszych metod z czasów komuny, żeby szerzyć swoją propagandę.
Przeczytajcie jakie mechanizmy rządzą polskim teatrem, przez kogo są szerzone i jak wyglądają kłamstwa spółdzielni teatralnej:

 

 

 

Kłamstwa spółdzielni teatralnej

 

 

 

 

Kłamstwa spółdzielni teatralnej

Od dłuższego czasu Gildia Reżyserów Polskich i Stowarzyszenie Dyrektorów Teatrów mówi jednym głosem, co jest o tyle dziwne, że są to głosy pracobiorców i pracodawców, czyli z natury przeciwstawne sobie.

 

Ciekawy jest także fakt, że zarówno w zarządzie kuriozalnego stowarzyszenia zrzeszających tych, co są albo byli dyrektorami w branży teatralnej (jak za komuny: „zawód – dyrektor”), jak i w tzw. Gildii siedzi, jak pająk w sieci jedna z najbardziej abominacyjnych postaci polskiego teatru, Mr. Paweł Łysak.

 

Przypadek? Śmiem wątpić.

 

Swoją droga to ciekawe, jak, Paweł Łysak, jako reżyser, negocjuje z Pawłem Łysakiem, dyrektorem? Może używa do tego dwóch różnych aparatów telefonicznych, żeby nie pomylić się, z którym Pawłem Łysakiem rozmawia?

 

Ostatnio obydwa zarządy tych egzotycznych stowarzyszeń wspólnie (no jakby inaczej) wystosowały protest do Ministra Glińskiego w sprawie decyzji o niefinansowania przez Ministerstwo Kultury, Teatru im. Słowackiego w Krakowie.

 

W swoim przejmującym proteście twierdzą oni m.in., że ta “decyzja jest zagrożeniem bytu artystek i artystów współpracujących z teatrem oraz jego pracowników etatowych”, a równocześnie dyrektor-aktor Teatru Słowackiemu plecie bzdury o tym ile to pieniędzy teatr STRACI z powodu tej decyzji.

 

Mimo, że nie pałam sympatią do naczelnego ignoranta kultury polskiej, Pana Glińskiego, śmiem wyśmiać oba te absurdalne stwierdzenia, albowiem pomijając już w fakt, że w Krakowie już jest jeden teatr  finansowany przez Ministerstwo Sztuki – Narodowy Teatr Stary, to po pierwsze nie można STRACIĆ pieniędzy, których nigdy się nie miało, a po drugie Teatr Słowackiego doskonale dotychczas funkcjonował bez pieniędzy Ministerstwa, dlaczego więc nagle decyzja o nieprzyznaniu czegoś, czego teatr nigdy nie miał, miałaby nagle zagrozić istnieniu teatru?

 

To tylko potwierdza fakt o UBeckich metodach mafii teatralnej, która nie waha się użyć ŻADNEGO kłamstwa, żeby osiągnąć swoich celów.

 

Strzeżcie się spółdzielni teatralnej, a będziecie zdrowsi na ciele i umyśle!

 

 

 

Kłamstwa spółdzielni teatralnej

A potem się dziwią….

 

 

 


#Teatr