Kempy dobry teatr

Kempy dobry teatr – Iwonie Kempie udało się stworzyć obraz udręki życia dowodząc, że tradycyjne środki ekspresji wciąż mogą być użyteczne w teatrze

„To wiem na pewno” Andrew Bovella w reżyserii Iwony Kempy dowodzi, że tak zwany teatr środka może być fascynujący i po prostu dobry.

 

A co najważniejsze: to jest właśnie teatr, którego widownia pożąda.

 

 

 

Kempy dobry teatr

 

 

 

 

Kempy dobry teatr

Nic nie wiem na pewno

„To wiem na pewno” Andrew Bovella w reż. Iwony Kempy w Teatrze Ateneum w Warszawie. Pisze Bronisław Tumiłowicz w „Przeglądzie”.

 

Utwór Andrew Bovella (ur. 1962), australijskiego dramaturga osiadłego w odległej Adelajdzie, należy do tzw. dramaturgii środka. Nie obiecuje wielkich odkryć egzystencjalnych czy filozoficznych. Bovell, wykorzystujący w sztuce własne wspomnienia, doświadczenia syna i rodzica, którego dzieci wyfrunęły z gniazda, dba o zbudowanie świata wyrazistych relacji, które podlegają zakłóceniom pod presją silnych emocji. Zakotwiczone w pragnieniach, marzeniach i zaniechaniach znanych każdemu człowiekowi tworzą wybuchową mieszankę. Może dlatego tak bliski widzom staje się ten dramat, przypominający samo życie.

 

Wystawienie tej sztuki wpisane jest ogromne ryzyko banału i nudnego naśladowania codzienności. Ale w przedstawieniu Iwony Kempy, która przyzwyczaiła publiczność do tego, że pracuje z tekstami zaczepnymi, drapieżnymi, ostrymi jak brzytwa, nic takiego nie następuje. Tekst, który tym razem wzięła na warsztat, jest wprawdzie demonstracyjnie werystyczny, lecz udało się jej stworzyć obraz udręki życia, będącej udziałem właściwie wszystkich bohaterów sztuki, choć przede wszystkim Matki (kreacja Agaty Kuleszy). To ona dźwiga ciężar kłopotów i niedomagań rodzinnych.

 

Obraz spokojnej, prowincjonalnej rodziny w tym spektaklu wygląda jak teren zaminowany, po którym niezwykle trudno się poruszać, bo każdy krok grozi katastrofą. Udało się to reżyserce i całej obsadzie przekazać na wysokich obrotach emocjonalnych, dowodząc, że tradycyjne środki ekspresji wciąż mogą być użyteczne w teatrze. Publiczność to docenia, śledząc wydarzenia w skupieniu i poddając się emocjom. Prawie każdy ma jakieś niezapłacone rachunki emocjonalne w stosunkach z rodzicami albo dziećmi.

 

Bronisław Tumiłowicz

 

https://e-teatr.pl/nic-nie-wiem-na-pewn-27784


#IwonaKempa