Kawałek dobrej roboty teatralnej

Kawałek dobrej roboty teatralnej – Kolejny, niezwykle udany spektakl Teatru Klasyki Polskiej w Warszawie.

Teatr Klasyki Polskiej jest jedną z niewielu instytucji kultury w Polsce, która nie ugięła się pod dogmatami Spółdzielni Teatralnej, zwanej także Mafią i dzielnie trwa przy repertuarze opartym na doskonałym warsztacie teatralnym. Zwraca na to uwagę Piotr Zaręba w “Polska Times” w swojej recenzji i pisze, że dostał kawałek dobrej roboty teatralnej.

 

 

 

Kawałek dobrej roboty teatralnej

 

 

 

 

Kawałek dobrej roboty teatralnej

Prus zaprasza do piekła. „Nawrócony” w Teatrze Klasyki Polskiej

„Nawrócony” wg opowiadań „Opowiastki cmentarne” oraz „Nawrócony” Bolesława Prusa w reż. Piotra Gralaka z Teatru Klasyki Polskiej w CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie. Pisze Piotr Zaremba w „Polska Times”.

 

Dostałem kawałek dobrej roboty teatralnej, w efekcie której niesamowitość przeplata się ze śmiechem, a to wszystko z konkretnym społecznym tłem. – Pisze pan Piotr.

 

Piszę o zręcznej robocie teatralnej. Ale to dotyczy w pierwszym rzędzie aktorstwa. To wielki popis Sławomira Orzechowskiego w roli Łukasza. Wychwalałem do niedawno za główną rolę w „Wachlarzu” Goldoniego z Teatrze Współczesnym. Tam mistrzowsko sportretowany zubożały hrabia, mistrz jałowych intryg, mitoman i gaduła. Tu wrak człowieka, tak żałosny, że aż budzący przewrotne współczucie (to fenomen godny Łatki z „Dożywocia”, innego spektaklu Teatru Klasyki Polskiej). Człowiek tak zły (może po prostu niereformowalny), że strawić go nie może samo piekło.

 

Orzechowski ma same aktorskie atuty: wyrazistą fizjonomię i głos nie do podrobienia. Ale co on z tym głosem, co z tą sylwetką, z twarzą wyprawia! Te wszystkie zaśpiewy, te miny, te groteskowe zabawy własnym ciałem, cała przedziwna technologia prowadzenia postaci, że śmiech, rzęsisty i szczery, nagle zamiera nam w ustach. To człowieczeństwo tak pokręcone i żałosne… Dla niego powinno się pisać sztuki. Tylko czy mamy wystarczająco utalentowanych autorów? Prus się w tym sensie nadał.

 

Co ciekawe partnerują mu aktorzy nie będący pierwszymi gwiazdami warszawskich scen, czasem spoza stolicy, gdzie kryją się czasem skarby. Bardzo obecny w Teatrze Klasyki Maciej Wyczański czasem aż przesadza w swoich karykaturach postaci, ale tu jako rozedrgany, nadaktywny Adwokat utrafia w konwencję chwilami zabawnej, chwilami ponurej bajki. Zróżnicowane i jakże charakterystyczne postaci Sędziego i Prokuratora oferują nam Michał Jarmicki i Bartosz Turzyński. Wyrazistym Diabłem, tym razem kobietą, jest Aurelia Sobczak. Całości dopełniają Michał Barczak i Gizella Bortel, każde w kilku rolach. Mieliśmy do czynienia z dobrze zestrojonym teamem. – podkreśla Zaręba.

 

I reasumując, mówi – Jeśli dodać różne uwagi i myśli, jakie się rodziły podczas „Nawróconego”, trudno nie uznać przedsięwzięcia za udane. Nawet jeśli ktoś powie z lekkim rozczarowaniem: „Jak to, ta przypowiastka ma nam wystarczyć?”. Publika świetnie reaguje na rozmaite nerwy, na sygnały tego przedstawienia. A ja się zastanawiam nad niezmiennością ludzkiej natury, pomimo historycznych przemian. Wszak na końcu skąpiec Łukasz zostaje skazany poniekąd na wieczne życie na ziemi. To może żyje pośród nas?

 

Tytuł oryginalny
Prus zaprasza do piekła. „Nawrócony” w Teatrze Klasyki Polskiej

 

Źródło:
„Polska Times” online

 

Autor:
Piotr Zaremba

 

https://e-teatr.pl/prus-zaprasza-do-piekla-nawrocony-w-teatrze-klasyki-polskiej-45574


#teatr