Jestem za dobrym teatrem

Jestem za dobrym teatrem – każdy kto ma odwagę przeciwstawić się obecnej hucpie w polskim teatrze dostaje łatkę Pisowca, albo członka Ku Klux Klanu.

Jest, jak jest: jestem za dobrym teatrem, a będąc takowym, natychmiast wprowadzam w oburzenie tych, którzy tworzą pseudo-teatr i nazywają go lewicowym.

 

 

 

Jestem za dobrym teatrem

 

 

 

 

Jestem za dobrym teatrem

Nie raz słyszę zarzut, że jestem z PiS.

Otóż nie jestem. Ani z PiS, ani z żadnej innej formacji prawicowej. A ci, którzy śledzą mój blog w miarę uważnie, wiedzą, że zdarzało mi się nie raz krytykować zarówno ministra Glińskiego, jak i jego politykę kulturalną, lub raczej jej brak. Cały czas uważam, że prowadzona przez niego doktryna dawania pieniędzy swoim wrogom, w zamian za to, że będzie cicho i spokojnie, powoduje głęboką zapaść polskiej kultury, a teatru zwłaszcza.

 

Zatem nie jestem z PiS.

 

Jestem jednak za dobrym teatrem. Teatrem opartym na szacunku do widza, autora i instytucji samego teatru. Jestem za teatrem, który nie kaleczy autorów, wkładając w ich usta dopisanych przez zazwyczaj całkowicie niezdolnych “dramaturgów” słowa, których autor nie napisał. Uważam takie “poprawianie” autorów za wręcz nieprawe i niedopuszczalne.

 

Kiedy na przykład oglądam jakiś niby-spektakl niby-Szekspira, w którym często z jego dzieła zostały tylko szczątki, to najnormalniej w świecie zaczynają mnie boleć zęby i cały się ze złości trzęsę.

Uważam takie postępowanie za bezprawne i podlegające bezpośrednio pod prawa autorskie. Jeżeli jakiś reżyser wraz ze swoim dramaturgiem uważają się mądrzejsi od Szekspira, Mickiewicza, Słowackiego, czy jakiegokolwiek innego autora – dotyczy to również tych żyjących – to powinien mieć na tyle odwagi, żeby nazwać swoje dzieło: “na motywach”, albo “na podstawie. Z tym, że to i tak w gruncie rzeczy nie załatwia sprawy, bo jeżeli autor jeszcze żyje – sławne są na przykład batalie z Mrożkiem, który nie pozwalał NIC zmieniać w tekście – to może się upomnieć o swoje prawa, a te osobowe są z nim nierozłączne, aż do śmierci. Kiedy jednak sprawa dotyczy autorów nieżyjących, sprawa ma się o wiele gorzej, bo ZAIKS, który powinien stać na straży autorów i ich dzieł, jest zainteresowany tylko kasą i kiedy zapłaci się już za licencje, to można z dziełem wyprawiać co się chce. O biada!

 

Jestem więc za dobrym teatrem

 

To oznacza, że jestem także za dobrym warsztatem aktorskim, który ma na przykład spowodować, że aktora słychać także w ostatnim rzędzie, a nie tylko w pierwszym. I to najlepiej bez użycia mikroportów, których używają ci nieudaczni adepci szlachetnego zawodu aktorskiego.

 

Będąc za dobrym teatrem, jestem także za tym, żeby w teatrach polskich reżyserowali reżyserzy, którzy potrafią pracować z aktorem, a nie zastępować to jakimiś podejrzanymi sesjami niby-medytacji i innego tego typu szurumburum, które ma tylko zatuszować fakt, że ci pseudo-reżyserzy nie mają bladego pojęcia o tym, jak z aktorem pracować.
Powinni oni także umieć posługiwać się dramaturgią, a nie rozmontowywać każde dzieło na jego szczątki i dumnie nazywać tę hucpę postdramaturgią, albo “nowym teatrem”. Zapewniam was, że widzowie naprawdę chcą wiedzieć o co w spektaklu chodzi, a nie dowiadywać się o tym po fakcie od jakiego skorumpowanego niby-recenzenta, który za pieniądze, albo inne fawory jest w stanie dopisać wielce mądrą analizę do każdych scenicznych ekstrementów.

 

Większość polskich teatrów, jest opanowana przez dyrektorów bez kompetencji, reżyserów nieumiejących swojego fachu i słabych aktorów – dlatego stawia się zasłonę dymną pod tytułem, że robi się teatr zaangażowany, happeningi, performance, dyskusje o LGBT, fora z białymi murzynami, kongresy osób gender pokrzywdzonych przez wieloryby itd., itp., etc.!  A kto ma odwagę krytykować to wielkie krętactwo jest natychmiast nazywany Pisowcem, prawicowym, kościółkowym fanatykiem i wręcz traktowany, jako członek Ku Klux Klanu.

 

Otóż powtarzam zatem jeszcze raz: Nie jestem Pisowcem. Jestem za dobrym teatrem.

 

 

 

 

Ku Klux Klan

Ku Klux Klan (KKK) – organizacja rasistowska, utworzona w miejscowości Pulaski w Stanach Zjednoczonych, częściowo zakonspirowana, walcząca o utrzymanie supremacji białych protestantów w USA i dążąca do ograniczenia praw innych grup rasowych i etnicznych, głównie Afroamerykanów i Żydów.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ku_Klux_Klan


#Teatr