Ja dzwonię z wodociągów

Ja dzwonię z wodociągów – Jerzy Fedorowicz opowiada przepyszną anegdotę o tym, do czego byli w stanie posunąć się aktorzy nie lubiąc kierownika produkcji w filmie. 

Ktoś kiedyś powiedział, że kierownik produkcji to bardziej stan umysłu, niż zawód. Jestem skłonny z tym się zgodzić, albowiem wszyscy, których poznałem to byli wyjątkowi dusigrosze.
Dowiedzmy się zatem, co wyniknęło z tego, że pewien aktor zadzwonił do kierownika produkcji z komunikatem: ” Ja dzwonię z wodociągów miejskich.”

 

 

 

Ja dzwonię z wodociągów

 

 

 

 

Ja dzwonię z wodociągów

Jacek Fedorowicz*:

 

(…) To, że aktorzy nie lubili kierowników produkcji było powszechne. Aktorzy zawsze uważali, że kierownik produkcji przyznał im w umowie mniej pieniędzy, niż mógł, a wymaga od nich za te pieniądze więcej, niż powinien. Na ogół zresztą uważali słusznie.

 

W filmie, o którym mowa (niech to zostanie tajemnicą), JERZY KARASZKIEWICZ  nie lubił kierownika szczególnie, bo ten też szczególnie w działaniach antyaktorskich się wyróżniał.

 

Pewnej nocy Karaś wpadł na pomysł drobnej zemsty. Ze swojego pokoju hotelowego (było to w trakcie zdjęć) zadzwonił do kierownika.

 

– Ja dzwonię z wodociągów miejskich. Do pana dzwonię, bo tu widzę tylko pan ma telefon. Proszę pana, jest awaria i my musimy wyłączyć wodę w całej waszej kamienicy. I w oficynie też. Pan przejdzie po sąsiadach i powiadomi, żeby nałapali.

 

Następnego dnia zjawił się kierownik w wytwórni niewyspany, zmordowany i opowiadał w bufecie o wydarzeniach ostatniej nocy.

 

– Wyobraźcie sobie u nas są dwie klatki, w oficynie trzy, tu i tu cztery piętra bez windy. Ja, cholera, nie wiedziałem, że tylko ja mam telefon. No i przeszedłem się po wszystkich, żeby sąsiedzi nie mieli potem pretensji. Doszłoby do nich, że to ja miałem zawiadomić, a nie zawiadomiłem. Poszedłem spać nad ranem. Przynajmniej dobrze, że jak wstałem, wszedłem do łazienki, okazało się, że woda już jest! Zuchy chłopaki! Naprawili!

 

* Jacek Fedorowicz, ,,Mistrz offu”, wydawnictwo Wielka Litera, Warszawa 2019, s. 102-3.

 

 

 

 

Jerzy Karaszkiewicz

Jerzy Karaszkiewicz (ur. 1 stycznia 1936 w Warszawie, zm. 17 grudnia 2004 tamże) – polski aktor filmowy i teatralny.

 

Absolwent warszawskiej PWST. Aktor STSu. Mistrz drugiego planu, przeważnie reżyserzy obsadzali go w rolach „szemranych typów”, on sam twierdził że najchętniej widzieli go w roli kierowcy nyski. Felietonista i gawędziarz, autor zbioru opowiadań Pogromca łupieżu, w których wspomnienia z dzieciństwa w okupowanej Warszawie, przeplata z gawędami o artystach, m.in. Halinie Mikołajskiej, Tadeuszu Łomnickim czy Adamie Hanuszkiewiczu. Był współtwórcą scenariusza do filmu Rejs Marka Piwowskiego.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Karaszkiewicz


#Film