Fuj panie Drewniak!

Fuj panie Drewniak! – Jak to pan Łukasz Drewniak, zamiast, jak na krytyka przystało, opisywać teatralną rzeczywistość, próbuje tę rzeczywistość kreować i ustawiać pod samego siebie.

Obrzydliwa jest plaga opiniotwórczych teatralnych pisarczyków w Polsce, którzy zamiast rzetelnie opisywać teatr i to, co się w nim dzieje, próbuje nieczystymi chwytami ten teatr kreować i to tak, żeby sprzyjał własnej karierze.
Do takich “autorów” należy pan Drewniak i jest to dosyć nieprzyzwoite.
Fuj panie Drewniak!
Może czas wziąć się za porządną teatralną krytykę?

Fuj panie Drewniak!

 

Fuj panie Drewniak!

Słynny manipulator rzeczywistości teatralnej, pan Łukasz Drewniak, daje popis albo totalnej infantylności (o co go raczej nie posądzam), albo zupełnie świadomej cynicznej manipulacji opisując fakt, że na konkurs na dyrektora teatru w Legnicy zgłosił się tylko jeden kandydat – urzędujący tam od 27 lat (dokładnie tyle, ile Łukaszenko na Białorusiu), Jacek Głomb i że jest to jego zdaniem wynik solidarności środowiska:

“okazało się, że do konkursu na dyrektora Teatru Modrzejewskiej w Legnicy zgłosił się tylko jeden kandydat. Jeden. Nazywa się Jacek Głomb i prowadzi ten teatr od 27 lat. Mówcie, co chcecie, ale dla mnie to piękny i słuszny gest, symbol środowiskowej solidarności. Oznacza, że nie znalazł się żaden łamistrajk, żaden karierowicz, żaden pseudoreformator, nikt nie chciał skorzystać z okazji i przejąć legnickiego teatru z pomocą marszałka województwa dolnośląskiego. Wszyscy ludzie teatru: z lewicy, prawicy i naszego zdroworozsądkowego liberalnego środka, zachowali się wreszcie po prostu przyzwoicie.”

Otóż nie, panie Drewniak, przyczyna jaką pan opisuje, nie jest prawdziwą przyczyną, a jedynie obrzydliwą świecą dymną, którą pan stawia, żeby zatuszować prawdziwy powód, dla którego nikt oprócz Jacka Głomba nie zgłosił swojej kandydatury.

Prawdziwym motywem tego stanu rzeczy jest to, że środowisko takie, jak pan, panie Drewniak, czyli “Spółdzielnia teatralna” stworzyła wokół tego konkursu tak hejterską nagonkę, sprowadzającą się do tego, że w ogóle ogłoszenie konkursu jest wielką hańbą, godzeniem dobro teatru, demokrację, zamach na wielkiego i wspaniałego dyrektora, Jacka Głomba, potwarz wobec jego cudownych 27 letnich rządów i Bóg raczy wiedzieć co jeszcze, że żaden trzeźwo, lub nawet nietrzeźwo myślący człowiek nie złożyłby papierów na ten konkurs.

To zresztą typowe dla Was metody: hejt, wykluczanie, stygmatyzowanie, piętnowanie, pomówienia, wyśmiewanie, rozsiewanie plotek, groźby, spiski, intrygi, słowem typowo UBeckie metody, które wszystkie służą jednemu i zapewniam wszystkich, że nie jest to dobro jakiegokolwiek teatru, a jedynie zachowanie wpływów i władzy.

A więc proszę nie stwarzać pozorów idyllicznej rzeczywistości teatralnej, w której wszyscy wspierają pana Głomba i jego jedynie słusznego teatru, bo takowej nie ma, nie jest to prawda. Niech Pan nie pisze, że “za Głombem są wszyscy”, bo chociaż znam wielu takich, którzy za nim nie są, to wystarczy, że za Głombem nie jestem ja sam, a już Pana stwierdzenie (jak zwykle) mija się z prawdą.

Smutna rzeczywistość jest taka, że Pan i panu podobni zamiast jak prawdziwi recenzenci, krytycy, czy dokumentaliści teatru opisywać rzeczywistość, pan tę rzeczywistość próbuje kreować i to kreować pod samego siebie i dobro własnej kariery.

Fuj, panie Drewniak!


#ŁukaszDrewniak