Dialog niemożliwy

Dialog niemożliwy – Ostry, jak brzytwa tekst Rafała Węgrzyniaka, który odsłania hipokryzję Mafii Teatralnej, jej metody działania i manipulacje.

“Dialog niemożliwy”, tak nazwał swój felieton pan Węgrzyniak, który całkowicie obnaża dwulicowość i podwójne standardy stosowane przez Spółdzielnię Teatralną, zwaną także Mafią Teatralną.

 

Znakomita odpowiedź Rafała Węgrzyniaka w Teatrologii.pl na tekst Joanny Krakowskiej “Instytut ambiwalencji”, opublikowany na przełomie września i października, czyli tuż przed wyborami do parlamentu, w Dialogu Puzyny z podtytułem Przejęte. W tej broszurze przypominającej „Dialog”, wydanej jednak przez władze Warszawy, a ściślej za sprawą kandydującej z ramienia Nowej Lewicy do Sejmu radnej Agaty Diduszko-Zyglewskiej, starano się ukazać spustoszenia dokonane w instytucjach kultury przez ich kierownictwa po roku 2015 powołane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Pan Węgrzyniak przekłuwa balon hucpy stosowanej przez ludzi Mafii Teatralnej.

 

Węgrzyniak bezpardonowo odsłania hipokryzję Mafii Teatralnej, jej metody działania i manipulacje. Warto przeczytać cały ten ostry, jak brzytwa tekst. Pozwólcie, że zacytuję przynajmniej jeden akapit, który możecie przeczytać poniżej obrazka.

 

 

 

Dialog niemożliwy

 

 

 

 

Dialog niemożliwy

“Lewicowo-liberalny establishment najwyraźniej tylko sobie przyznaje prawo do pracy na etatach i to kilku, a następnie do pobierania wysokiej emerytury. Buchwaldowa mogła zatrudnić w Instytucie Teatralnym znajome osoby, które nie posiadały jakichkolwiek kwalifikacji. Problem zaczyna się dopiero, gdy mianowani przez prawicę dyrektorzy zatrudniają w instytucjach kultury osoby z właściwym wykształceniem, lecz z nieodpowiednimi poglądami politycznymi. Okazuje się, że będąc uczniem Raszewskiego, ze sporym dorobkiem krytycznym i naukowym, wreszcie zbliżając się do wieku emerytalnego, nie mam prawa nawet do pół etatu w Instytucie Teatralnym. Identycznie w „Dialogu” Krakowska domaga się posad dla pozbawionych jakichkolwiek kompetencji młodych kobiet ze swego środowiska, ale nie akceptuje doświadczonych teatrologów, w tym znawcę współczesnego dramatopisarstwa, zatrudnionych przez Instytut Książki. Sama zresztą jest z wykształcenia anglistką bez oparcia na jakiejkolwiek szkole teatrologicznej, więc pozbawioną zarówno etosu, jak i metody, za to uparcie niszczącą dorobek Schillera i Raszewskiego w Instytucie Sztuki czy Akademii Teatralnej.” – pisze Rafał Węgrzyniak. Przeczytajcie resztę tego pierwszorzędnego artykułu w poniższym linku:

 

https://teatrologia.pl/felietony/rafal-wegrzyniak-niemozliwy/


#teatr