Celem nie jest tworzenie

Celem nie jest tworzenie – Celem hochsztaplerów teatralnych nie jest tworzenie, lecz bycie twórcami, czyli udawaniem artystów.

Bardzo przenikliwy tekst Andrzeja Rozmusa, który bezpardonowo obnaża mechanizmy jakimi rządzi się świat artystyczny, i dlaczego hucpiarze z Mafii Teatralnej, zwanej także jako Spółdzielnia Teatralna, boją się komedii, jak ognia. W komedii weryfikacja jest natychmiastowa: albo ludzie się śmieją, albo poniosłeś klęskę i żadne dopisane ideologie i drugie dna napisane przez skorumpowanych recenzentów nie pomogą. Albo masz warsztat, albo nie.
A tych pseudotwórców nie interesuje przecież w ogóle tworzenie. Ich celem nie jest stworzenie dzieła, lecz udawanie wielkich artystów, albo tak, jak Andrzej bardzo celnie to napisał: “To tak jakby celem mechanika samochodowego nie było naprawienie samochodu, tylko chodzenie po mieście upapranym w smarze.”

 

 

 

Celem nie jest tworzenie

 

 

 

 

Celem nie jest tworzenie

Zapytałem kiedyś pewnego bardzo znanego (i bardzo dobrego) aktora:

 

–  “Dlaczego filmowcy traktują komedię i w ogóle humor, po macoszemu, jako gatunek z gruntu gorszy, którym nie warto się zajmować i o którym nie wypada rozmawiać?”

 

W odpowiedzi usłyszałem (dokładnie to czego się spodziewałem):

 

1) komedia wymaga bardzo dobrego warsztatu.
(Trzeba coś umieć zrobić, a nie tylko o tym gadać)

 

2) ocena pracy jest natychmiastowa i oczywista
(Ludzie się śmieją albo nie)

 

(Zatem nie da się wywiadami, czy recenzjami pozbyć odpowiedzialności, zrzucając na widza, że nie zrozumiał bo jest głupi, a film jest tak “naprawdę” genialny).

 

– “Dostojewskiego na kacu każdy głupi zagra, wystarczy że przyjdzie na plan na kacu” (cytat aktora), a komedię trzeba”umić”.

 

Dodam jeszcze od siebie, że do zrobienia komedii trzeba mieć rozeznanie w RZECZYWISTOŚCI, bo najczęściej śmiejemy się z samych siebie i z realiów które NAS OTACZAJĄ! Co ma swoje konsekwencje i w jakiś sposób ogranicza twórczo (w dobrym znaczeniu).

 

Niestety “artyści” są mocno pozamykani w bańkach wzajemnego cmokania się po pupciach, więc nie są w stanie właśnie opisać rzeczywistości, bo w niej nie “żyją”.

 

Przez co:

 

Wybierają tematy/problemy, które nikogo prawie nie interesują, lub które NIE SĄ PROBLEMAMI w realnym życiu.

 

Co pozwala skonkludować że:

 

Celem takich twórców NIE JEST tworzenie, tylko bycie twórcami.

 

(To tak jakby celem mechanika samochodowego nie było naprawienie samochodu, tylko chodzenie po mieście upapranym w smarze.)

 

Andrzej Rozmus


#teatr #komedia